Off-road na trzech kołach. Podróże w wersji red. Miejsce na Ziemi - Kraków - ale nie tylko.
Blog > Komentarze do wpisu
Zdobyć wzgórze czyli nie o to nam chodzi proszę Państwa!

 

 

 

 

 

 

Wawel

 

Czas na wpis… i znów retrospektywny. Latem bardzo często zaglądaliśmy do kościołów. Pobudki nie bardzo wzniosłe. Powiedziałabym nawet, że przyziemne, aby chłodu w upalny dzień zaznać i zaznajomić Kurę z perłami architektury krakowskiej.

 

Zaczynamy od eksploracji Wzgórza Wawelskiego. Lato w pełni. Kura niestety budzi się bladym świtem. Dziś znajduję tego i dobre strony. Nie raz udało nam się zobaczyć Planty, Rynek Główny czy Wawel bez turystów. Tak jest i tym razem. Ruszamy oczywiście Młynówką, wpadamy w Łobzowską i docieramy do Plant. Planty prowadzą nas do Collegium Novum i dalej do Franciszkańskiej. Przed nami Wawel. Docieramy do Podzamcza i cofamy się do przejścia dla pieszych na wysokości ul. Kanoniczej. Przejście niefortunnie położone - niemal na zakręcie. Prosi się o światła. Pewnie spowolniłyby ruch kołowy w tym rejonie, ale z drugiej strony przechodzą tędy rzesze turystów. Udaje się i nam.

Wędrujemy w górę dość stromym, ale wyremontowanym podejściem. Efektowne nierówne płyty podłoża przedzielone są szerokimi gładkimi pasami, którymi pcham wózek ku bramie wejściowej. Dopada mnie lekka zadyszka. Mijamy bramę i długą kolejkę stojącą centralnie na przejściu. Przepraszam na lewo i prawo. Mijam kolejną bramę już bez podjazdu. Stopnie niewielkie, ale niepełnosprawny może mieć problem. Ciągle pod górkę, w końcu to wzgórze. Stajemy wreszcie przed wejściem głównym. Do mrocznego wnętrza katedry prowadzą strome schody. Zostajemy poinformowani, że wejście dla turystów znajduje się od strony Kaplicy Zygmuntowskiej. Dostaję też informację, że jest tam wysuwany podjazd dla wózków. Wspaniale.

Staję przed wejściem i podjazdu nie ma. Wciągam Kurę po stromych schodach. Nie zostawię go przecież żeby szukać we wnętrzu kogoś z obsługi!!! Niepełnosprawny, (jeśli jest sam)musi czekać. Zwiedzamy. Pokazuję Kurce nagrobki i kaplice. Wyciągam go z wózka i aplikuję smoka. Jak tylko się zorientuje, że jest tu echo, zacznie krzyczeć ze szczęścia. Kaplica Zygmuntowska, Kaplicą Zygmuntowską, ale ja ciągnę Kurę do Świętokrzyskiej w zachodnim krańcu. Moja ulubiona. W 2008 r. udostępniona dla zwiedzających. To znaczy można do niej wejść a nie oglądać tylko przez gęste kraty. Po raz kolejny zachwycają mnie ruskie polichromie, szkoła pskowska – rzadkość w Polsce.

Pokręciliśmy się bez ładu i składu ile się dało i ruszyliśmy do wyjścia. Szukam pracowników, bo bardzo ciekawa jestem tych podjazdów. Nie jest to łatwe! Znajduję młodego – chyba praktykanta – i od razu proszę o pomoc. Szyny są a jakże. Trzeba jednak trochę zachodu żeby je wyciągnąć i ułożyć więc w końcu młody człowiek pomaga mi znieść wózek. Nie o to chodzi proszę Państwa! Chciałabym móc wjechać do jednego z najważniejszych zabytków w naszym państwie nie prosząc się o pomoc. Czy metalowy podjazd dla osób niepełnosprawnych, nie może zostać zainstalowany na stałe, a przynajmniej na okres wzmożonego ruchu turystycznego?

Tylko pamięć ruskich polichromii łagodzi nasze rozgoryczenie.

Chcemy jeszcze wjechać na dziedziniec zamku. Po raz pierwszy nie wjeżdżamy środkowym wejściem. Mamy kontrolę antyterrorystyczną na zamku!!! Wjeżdżamy wąskim przejściem zaopatrzonym w bramki. Układam na taśmie torebkę i aparat fotograficzny. Przepycham wózek przez bramkę. Bramka oczywiście piszczy. Funkcjonariusz macha dobrotliwie ręką żebym szła dalej. Nikt nas nie sprawdza, nie ogląda wózka choć w schowku koszyka gdzie przewożę pompkę, klej oraz łatki mogłabym przewieźć wszystko. Tak to „bezpiecznie” wchodzimy na piękny, jasny i prawie pusty dziedziniec, gdzie robimy Kurze sesję zdjęciową.

Wyjście drugim wąskim przejściem. Wysoki stopień utrudnia zjazd, ale jakoś się udaje.

Kurka zasypia z chrupkiem kukurydzianym w rączce już na Plantach.

 

Sklepienie kaplicy Świętokrzyskiej - oczywiście zdjęcie zrobione w najwyższej tajemnicy! 

 

 

Kaplica Świętokrzyska - Wawel

 

 

Wielki Kura na małym dziedzińcu Wawelskim.

 

Wawel - dziedziniec

 

 

 

 

 

 

 

Miasto: Kraków

 

 

 

 

Cel: Wzgórze Wawelskie

wtorek, 24 lutego 2009, redoffroad

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/05/27 14:19:24
Strona polecana przez serwis www.museo.pl